Waksmund

Waksmund jest dużą wsią rozłożona po obydwu stronach Dunajca tuż przed wjazdem do Nowego Targu od strony Krościenka. Jej nazwa pochodzi z języka niemieckiego i związana jest z czternastowieczną kolonizacją podgórskich rejonów. Prowadzili ją osadnicy niemieccy i na takim prawie nowe wsie lokowano. Według niektórych podań istniała tu wcześniej osada trędowatych.

Wieś miała od początku charakter pasterski. Należała do niej Az do połowy XX wieku Polana Waksmundzka w Tatrach. Waksmundzianie prowadzili też wypas na stokach Gorców oraz na terenach dzierżawionych od Nowego Targu. Te ostatnie stały się przyczyną kilkudziesięcioletniego sporu z miastem, któremu waksmundzcy pasterze przestali płacić czynsz. Spór w połowie XIX wieku rozstrzygnęły władze austriackie przeprowadzając pomiary katastralne. 

W całej okolicy Waksmund znany jest przede wszystkim z wydarzeń jakie rozegrały się tu podczas II wojny światowej. Ze wsi pochodził jeden z najsławniejszych podhalańskich i gorczańskich partyzantów Józef Kuraś, pseudonim „Ogień”. Spory o ocenę jego działalności podczas i po II wojnie światowej do dziś rozgrzewają historyków i miejscowych. Jedni widzą w nim bohatera walczącego z Niemcami a następnie z komunistyczna bezpieką, inni mordercę niewinnych sąsiadów i grabieżcę wymuszającego drakońskie kontyngenty od ubogiej ludności. Jakby nie patrzeć, Kuraś całą wojnę spędził w partyzantce. Zapłacił za to śmiercią całej rodziny wymordowane przez Niemców w Waksmundzie oraz pacyfikacją rodzinnej wsi, podczas której 50 mieszkańców straciło życie. Działalność prowadził także po wojnie wykonując wyroki na osobach współpracujących z nową władzą. Zginął śmiercią samobójczą otoczony przez bezpiekę w Ostrowsku. Do dziś nie wiadomo gdzie zastał pochowany.

Na cmentarzu w Waksmundzie co roku odbywa się symboliczny apel poległych partyzantów z oddziałów „Ognia” oraz zamordowanych mieszkańców Waksmundu.